Wiersz , który za chwilę przeczytacie odbiega nieco od stylu w jakim zazwyczaj piszę wiersze. Pisząc go starałam się aby nie przypominał on kolejnego banalnego wiersza o ludzkim życiu itp.Mam nadzieję że mi się to udało , jednak ocena nie należy do mnie. Tak jak mówiłam jest to wiersz inny od tych , które pisałam dotychczas i mam nadzieję że udany heh
Gdy jesteśmy młodzi wydaje się nam że mamy przed sobą całe życie.
Jednak czas przemija ,a my dorastamy i nie zauważamy jak czas wymyka nam się z rąk.
Każda chwila, nawet ta najbardziej ulotna, przypomina nam zarówno o tym,że jesteśmy
i zawsze będziemy ,choć nie zawsze w tej samej postaci , ale również o tym jak kruche potrafi być ludzkie istnienie.
Dlatego należy żyć każdą chwilą i czerpać z jej istnienia póki możemy, bo nigdy nie wiemy , która z nich będzie naszą ostatnią .Postępujmy tak, abyśmy patrząc wstecz nie widzieli tylko imitacji siebie oraz byśmy patrząc na siebie przez pryzmat wspomnień nie musieli torturować się raz za razem pasmem wyrzutów , które towarzyszą nam gdy nie postępujemy właściwie . Żyjmy tak aby czynić jak najwięcej dobra , a unikać zła . Wszakże taki jest cel naszego istnienia.
Jednak choć dobro żyje w każdym z nas,nie każdy potrafi żyć z nim w harmonii . Droga ta nie jest łatwa . Często jesteśmy
zmuszeni aby wybierać między tym co słuszne , a tym co łatwe . Jak wybierzemy zależy od nas i choć są osoby które mogą pomóc podjąć nam tę decyzje to i tak jej wynik zależy od nas . Często zdarza nam się podejmować złe decyzje , których
potem żałujemy , jednakże jesteśmy tylko ludźmi i jak to ludzie popełniamy błędy.Błędy które są nierozerwalnym
elementem naszego istnienia. Staramy się ich unikać , są one jednak nam czasem potrzebne. Są potrzebne , aby nauczyć nas,gdy inne metody zawodzą oraz po to aby dać nam szanse abyśmy mogli zawrócić z niewłaściwej ścieżki i powrócić na tą ,która jest tą właściwą ,naprawiając przy tym pęknięcia , które da się jeszcze naprawić. Nic w życiu nie jest łatwe . Jednakże co by to było za życie usłane tylko różami , pozbawione kolców które tylko czekają by nas zranić.Skąd wiedzielibyśmy co to dobro,szczęście , gdyby nie było zła , cierpienia . Czy równie mocno docenialibyśmy nasze życie , każdą chwilę ? . Czy
równie mocno dbalibyśmy to co mamy w obawie , że możemy to stracić , gdybyśmy nie mieli nic do stracenia ?.
Otóż każdy z nas chyba zna odpowiedź na to pytanie. Nie.
Tak więc pozostaje nam tylko jedno. Żyjmy tak aby, każdy dzień miałby być naszym ostatnim .Postępujmy tak,
aby niczego nie żałować i by kiedy nadejdzie nasz kres ( kiedy kol wiek nadejdzie ) być gotowym z czystym
sumieniem stanąć przed tym , który zna każdy najdrobniejszy skrawek naszej duszy.